• Wpisów: 80
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 11 dni temu, 18:04
  • Licznik odwiedzin: 14 222 / 320 dni
 
glowing
 
glowin': Ostatni raz byłam na Openerze 5 lat temu, z przyjaciółką i koleżankami z Trójmiasta i wspominam to naprawdę świetnie. W tym roku powrót (co prawda na 1 dzień, ale dobre i to) i muszę stwierdzić, że nadal bardzo mi się podoba. Nadal fajna i luźna atmosfera i klimat, możesz skakać, tańczyć, śpiewać bez obaw, że ktoś Cię oceni, że fałszujesz albo nie umiesz się ruszać. Uwielbiam ten pośpiech żeby zdążyć na wszystkie koncerty, które chcesz zobaczyć. No i teraz byłam z moim M. więc podwójna radość. Śmieszyły mnie tylko te dziewczyny rodem z Coachelli oblejone całe jakimiś diamencikami, no ale: taka moda!
:D


A to moje odkrycie Openera, kojarzę gościa z czasów gdy miał śmieszne i głupkowate piosenki, nie wiedziałam, że teraz robi coś naprawdę spoko!

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    J .
    @glowin': bass astral to złoto <3
     
  •  
     
    @nickismine: każda wyglądała tak samo bo kupiła w Rossmanie albo Reserved :D w PL nigdy nie będziemy mieli Coachelli choćby nie wiem jak się starali (nawet kwestia pogody w kratkę). Ja już za stara jestem chyba na wymyślanie sobie takich stylówek i stawiam na wygodną bluzę jednak :D
    @J .: byłam tylko na sobotę, więc byłam tylko na Bass Astral, Dawidzie Podsiadło, Yung Leanie, Bruno Marsie, Years&Years i Post Malonie... TYLKO :D
     
  •  
     
    Na Beyonce też poobklejane laski tymi diamencikami
     
  •  
     
    JA byłam teraz pierwszy raz i mi sie bardzo podoba ten klimat coachelli sztos ,że to weszło do polski prawdziwy festiwal :D
     
  •  
     
    J .
    Super że się dobrze bawiłas! Na czyich koncertach byłaś?
    Ja tak żalowałam że nie mogłam być w tym roku :c oby przyszły mi to wynagrodził w dobrym line-upie ;)